2003.06.14- Wróciliśmy z Pragi... (CZ)

...i się chwalimy....

Merry Bell wylądowała na pierwszym miejscu - chodzi teraz dumna... I ma się z czego cieszyć, bo nadal nie wiem, czy sędziując wybrałabym ją czy Nemesis. Musiała się chyba ładnie zaprezentować...


Merry Bell z Molu Es & Nemesis z Molu Es

Jolly miała znowu dobry dzień i ochotę na wystawianie - co trochę nas dziwi, bo nie przepada za halami. Bo zaciętej walce (a psy w stawkach bardzo ładne) zeszła ostatecznie ze CACem, CACIBem, Zw. Pragi i Zw. Rasy.


Jolly z Molu Es

Zostało nam trochę czasu do finałów, to skoczyliśmy na pobliski plac szkoleniowy na Dzień Dziecka. Fantystyczny pomysł - tamtejsi członkowie ZKO przygotowali dla dzieci program na cały dzień: prezentowali wyszkolenie, byli myśliwi i policja, nie brakło też coursingu i innych atrakcji (niestety nie byliśmy na wszystkim). Przyjechaliśmy tuż przed tym, jak policja zrobiła pościg za przestępcą: na plac szkoleniowy na sygnale wjechał radiowóz policyjny. Ukryty zbój strzelał do niego z pistoletu (9-tki). Suki sprawdzian przeszły na medal - zero reakcji na strzał, a Belka nawet rwała do przodu, by pomóc policyjnemu rottobullowi w unieszkodliwianiu przestępcy....


Aset Voodoo Wolf z Peronówki & Agar Morušový háj

Wreszcie przyszedł czas na powrót na teren wystawy i finały. Niestety z Jolly uszła para i mimo, że stała ładnie, to jednak widać, że ochoty już jej brakło. Ale chyba i tak nie było większej szansy, bo pan na pierwszym miejscu postawił ONa, a na trzecim wylądował biały owczarek, więc jego preferencje szły w całkiem innym kierunku....


Jolly z Molu Es

Odpowiedzi