2005.04.16 - Bonitacja Roudnice n/Labem (CZ)

Przed wyjazdem na krycie wpadliśmy zobaczyć bonitacje w Roudnicy (po raz pierwszy odbywała się w nowym miejscu). Tym razem na spokojnie, bo nasze szczeniaki są albo za młode na przegląd, albo mają już go (ew. bonitacje) zaliczone.

Tym razem zaprezentowała się rekordowa ilość psów - na bonitacje zgłoszono ich aż 19. Nie obyło się bez polskiego akcentu, bo do Roudnicy zawitała Olga z Honey z Ponického dvora, aby wziąć udział w przeglądzie młodych (miło było Was spotkać!!!). Honey coraz to zachęcała Bure do zabawy, ale Balrog miał w głowie tylko jedno (Merry Bell), a dziewczyny, jak to panny-wilczakówny - z nieletnymi się nie bawią. Ale nie było z tym problemu, bo na terenie stawiła się cała masa szczeniaków, które przyszły zobaczyć, co je czeka w przyszłości...

Ogólnie: pogoda była super (może nawet zbyt ciepła), miejsce świetne, bo i było gdzie puścic psy, i gdzie przysiąść w cieniu. Atmosfera rozluźniona, bez nerwówki, co odbiło się zarówno na ocenach psów, jak i zachowaniu właścicieli. Jeśli następna bonitacja będzie w tym samym miejscu to gorąco polecam!