2005.02.20 - Krakowski romans Balroga

Przy okazji zdjęć do filmu, w którym zagrało najmłodsze pokolenie (czyli Camio i Cheitan z Peronówki) postanowiliśmy połączyć przyjemne z pożytecznym i wpaść z odwiedzinami do Krakowa do Tiny i jej właścicieli...Na wstępie chcielibyśmy OFICJALNIE podziękować Ronie za gościnę (i królewskie powitanie). Było nam bardzo, bardzo miło Was poznać!!!

A dla tych, którzy jeszcze nie mieli przyjemności poznać Rony, Halszki i Tiny:

W decydującym momencie padł nam telefon, ale trafiliśmy bez problemu, bo już z daleka udało się nam zauważyć Tinę. Jaka jest? Krótko mówiąc - kochane psisko. Przede wszystkim jest bardzo dobrze wychowana. To miła odmiana po przebywaniu z Jolką - miło się patrzy na suczkę, która słucha (!! ) właściciela. No i pada teza o mieszance-"kundelku" - zbyt wiele cech typowo wilczakowych i nic co wskazywałoby na pokrewieństwo z Husky, czy typowym ONem: Tina ma prosty grzbiet, prawidłowe umaszczenie, prosty, krótki ogon z gruczołem fiołkowym. Kątowanie też wilczakowe. Głowa wilczaka, jakie widywało się jeszcze jakieś 10 lat temu. Zresztą także nasze psy reagowały na nią jak na drugiego wilczaka. Młody początkowo był trochę nieśmiały, ale potem uległ urokowi Tiny. Niech Rona pisze co chce, ale Tina trzyma się doskonale i ma energię jak młode suczysko. Nic dziwnego, że Balrog zwrócił na nią uwagę i koniecznie chciał zaimponować....

Niestety pogoda nie sprzyjała psom i tym razem nie było szaleństw, ale nadrobimy to w czerwcu. W każdym razie tak obiecałam Balrogowi.... Mam nadzieję, że znajdziecie wtedy trochę czasu....


Jolly, Balrog & Tina