CzW a jazda konna(tak/nie?)

12 Beträge / 0 new
Letzter Beitrag
Offline
Beigetreten: 12/26/2005
Beiträge: 5
CzW a jazda konna(tak/nie?)

CzW a jazda konna(tak/nie?)Czy CzW można brać ze sobą na wycieczkę konną? Czy nie będzie gryzł konia, traktował jako coś do upolowania?

Bild des Benutzers Margo
Offline
Beigetreten: 12/14/2010
Beiträge: 3287
CzW a jazda konna(tak/nie?)

Vanessa wrote:
Czy CzW można brać ze sobą na wycieczkę konną? Czy nie będzie gryzł konia, traktował jako coś do upolowania?

To zalezy - zwykle wilczaki czuja przed konmi respekt. Predzej beda wiec zainteresowane lub ... wystraszone (bo to przeciez taki ogromny pies).

Aby wszystko ukladalo sie szczesliwie trzeba postepowac tak jak z kotami: kontakt od poczatku i to kontakt z konmi, ktore psy toleruja i lubia.... Potem jest juz z gorki i znam wiele osob, ktore na spacery w CzW jezdza konno... Yes yes

Od nas staly kontakt z konmi ma Culsu i Callisto - ta ostatnia ma nawet prawdziwego przyjaciela z kopytani - towarzysza zabaw.... :love3:


-> Galeria Callisto z Peronówki

Bild des Benutzers Lupusek
Offline
Beigetreten: 01/28/2006
Beiträge: 28
CzW a jazda konna(tak/nie?)

Moim zdaniem wilczak w pojedynkę nie zaatakuje konia, należałoby się raczej martwić o psa. Koń może go nie polubić...
Z doświadczenia wiem, że możliwe są i sympatie i antypatie między psami i końmi. To zależy i od psa i od konia. My mamy dwa konie, i jeden lubi się z naszym wilczakiem, potrafią się razem bawić (jak widać na zdjęciach), a z drugim pokazują sobie zęby, ilekroć dochodzi do kontaktu między nimi.

Bild des Benutzers Margo
Offline
Beigetreten: 12/14/2010
Beiträge: 3287
CzW a jazda konna(tak/nie?)

[quote:82af278d1f="alakra"]My mamy dwa konie, i jeden lubi się z naszym wilczakiem, potrafią się razem bawić (jak widać na zdjęciach), a z drugim pokazują sobie zęby, ilekroć dochodzi do kontaktu między nimi.

Jakies nieporozumienia z kobyla? :ehem:

Bild des Benutzers Joanna
Offline
Beigetreten: 11/28/2005
Beiträge: 186
CzW a jazda konna(tak/nie?)

Pewnie jest zazdrosna o Rado :burn:
Ja przy kontaktach Dewi z końmi zaobserwowałam dwa różne jej stanowiska:
- panikę, gdy koni było więcej i ganiały
- ostrożną rezerwę, gdy np. przechodziłam z koniem obok uwiązanego psa
- ostrożną rezerwę i "ja na to nawet nie spojrzę", gdy Dewi była mała, u mnie na rękach i wąchałyśmy sobie konia z tej wygodnej pozycji
- gonitwę za koniem - koń jeden i w dodatku brykający radośnie; ja palpitacja serca i odwołanie psa; Dewi zdecydowanie za blisko kopyt
- gonitwę za koniem w formie zabawy - zaprzyjaźnione kuce i jeszcze jeden pies obyty z kopytnymi.
Trzeba pamiętać też o tym, że konie różnie reagują na różne psy. Klacz zaprzyjaźniona z psami "swoimi" niezbyt lubi "obce". No i trzeba pamiętać też o sytuacji, w której koń wyciąga nos do psa, a pies mówi wrrrrr - wtedy często koń odwraca się i mówi psu "spadaj" dodając kopa na rozpęd :ko4:

Offline
Beigetreten: 11/04/2006
Beiträge: 2
CzW a jazda konna(tak/nie?)

U mnie konie reagują nawet spokojnie na psy poza jednym-Watamkiem... reszta zbytnie nie zwraca uwagi na psy które CICHO siedzą lub sobie biegają u niektórych występuje panika gdy pies zacznie szczekać...
Pozdrawiam

Bild des Benutzers Margo
Offline
Beigetreten: 12/14/2010
Beiträge: 3287
CzW a jazda konna(tak/nie?)

Teraz tylko krotko, ale moze po weekendzie bedzie wreszcie cos z fotek... bo ostatnio sporo czasu spedzamy z konmi...i ogolnie wszystko wyglada jak najbardziej pozytywnie...

Bure traktuja konie jak DUZE psy... sa co prawda pewne nieporozumienia, np jesli chodzi o wachanie pod ogonem... Cool Ale stosunki sa jak najbardziej pozytywne... Co prawda poczatkowo kazdy Bury dziwi sie, ze wlasciciel siedzi na tym duzym psie i probuje, czy sie da do niego dolaczyc... ale potem spokoj....

Jak pogoda sie poprawi to ruszymy w teren... Smile Wtedy nacykamy mase zdjec... Tongue

Bild des Benutzers makota
Offline
Beigetreten: 12/15/2011
Beiträge: 361
Pierwsze bieganie luzem przy

Pierwsze bieganie luzem przy koniach Czesio zaliczył na 5+ Smile
Dumnam Smile

Emi
Bild des Benutzers Emi
Offline
Beigetreten: 03/26/2013
Beiträge: 78
No to gratki dla Czesia, Mi

No to gratki dla Czesia, Mi jak tylko przestała bać się dużego konia to automatycznie zaczęła za nim biegać (za małym biegała jak tylko przywieliśmy ja od Margo, mały nie był straszny Tongue ). Macie w planach zabierać Creska na rajdy Smile ?

Bild des Benutzers makota
Offline
Beigetreten: 12/15/2011
Beiträge: 361
Tak mamy w planach, chociaż

Tak mamy w planach, chociaż nie na wszystkie rajdy, bo niestety spora część tras prowazi wzdłuż ulic, albo przecina ulice... a ja jeszcze nie wymyśliłam, jak ten problem rozwiązać Confused
Pozca tym często jeździmy po wsiach i mijamy sporo biegających luzem psów - jeszcze nie wiem, czy to w ogóle będzie możliwe, żeby Cresek w przyszłości bezkolizyjnie się z nimi minął... no ale kto wie? Może byłby zbyt zmęczony na bójki? Tongue

Emi
Bild des Benutzers Emi
Offline
Beigetreten: 03/26/2013
Beiträge: 78
Mi tez marzą się rajdy

Mi (tym razem w kontekście mojej skromnej osoby:P) tez marzą się rajdy. Myślisz ze schodzenie z konia w tych "newralgicznych punktach rajdu"i łapanie na linkę byłoby realne? W sumie to nie próbowaliśmy jeszcze biegania za koniem na lince, zastanawiam się na ile bezpieczne by to było : ?

Bild des Benutzers makota
Offline
Beigetreten: 12/15/2011
Beiträge: 361
My tez z linką jeszcze nie próbowaliśmy

My tez z linką jeszcze nie próbowaliśmy, ale może w najbliższe tygodnie coś pokombinujemy... ja szczerze mówiąc jestem sceptyczna... ale Bartek w lince nie widzi problemu. Nie wiem, zobaczymy jak to będzie Wink
Jedno jest pewne - w tereny Czesio już niebawem zacznie z nami chodzić... co do rajdów to mam mieszane uczucia, właśnie przez ulice, wsie... no i ilość koni. Jak pojadę w teren sama, albo z Bartkiem, to nie będzie problemu, żeby w razie czego zsiąść do psa, zająć się nim itp. A na rajdach jest zwykle nie mniej niż 10 osób, więc i zamieszanie o wiele większe, konie mniej spokojne... no ale powoli i ostrożnie będziemy próbować Wink
Bardzo dużo psów chodziło z nami na rajdy - zupełnie bezproblemowo. tyle tylko, że to były takie typowe, stajenne "wiejskie burki", którymi nikt zbytnio się nie przejmował... a takie psy mają to do siebie, że po prostu "są mądre" (selekcja naturalna? Tongue ) - nie wbiegają pod samochody, nie wchodzą koniom pod kopyta, nie wdają się w bójki z innymi psami, pilnują się... mimo, że nikt ich tego nie uczył.
Dlatego też wiele z naszych znajomych koniarzy za każdym razem ze zdziwieniem pyta - dlaczego PO PROSTU go nie puścimy? Wink

Anmelden oder Registrieren um Kommentare zu schreiben