2005.08.13 - Bonitacja i spotkanie klubu CzW w Trusalovej (SK)

Przegląd hodowlany w Trusalovej odbył się na zakończenie tygodniowego obozu. Ponieważ w sobotę po południu miało odbyć się zebranie klubu, więc część psów została oceniona już w piątek przez Sonie Bognárovą. Jednak my tego dnia postanowiliśmy całkowicie skupić się na robieniu zdjęć obecnym psom, gdyż często jest to jedyna szansa w roku by zobaczyć taką ilość CzW w jednym miejscu. Z tego powodu Botis na swoją bonitacje musiał poczekać do soboty....

Sędzia dokonujący znany jest ze swojej ostrości, ale i tego, że niewiele jest osób, które mogą się równać z nim doświadczeniem - imię Oskar Dora zna każdy czeweczkarz z Czech, czy Słowacji. I tu ogromne (i miłe) zaskoczenie - dostaliśmy same pochwały. Sędzia poprosił nawet właścicieli, aby podeszli, by zobaczyć jak powinna wyglądać prawidłowa klatka piersiowa wilczaka, i jak powinny być kątowane nogi. Abyśmy nie spoczęli na laurach dostało się nam za zbyt ciemny kolor oka...

Potem jeszcze test charakteru - Botis i tu nie dał plamy - zaliczył go wzorcowo. No i klapa - dowiedzieliśmy się, że "nasze psy mają zawsze dobre charaktery", więc teraz będziemy musieli się nieźle napracować z resocjalizacją Balroga i Ali, aby nie popsuć tego wizerunku podczas ich przeglądów hodowlanych...

Tak więc kod bonitacyjny Botisa ma postać: A68 (wysokość w kłębie 68 cm) E3 (oczy ciemnobrązowe) Of (charakter: sangwinik - opanowany) R1 (typ suchy) P3 ('bardzo dobra' zgodnośćze wzorcem).

Po południu po godzinie 14:00 rozpoczęło się spotkanie członków Słowackiego Klubu, gdzie omówiliśmy kilka bieżących spraw, wróciła sprawa tzw. 'Mutar' (czyli nielegalnych krzyżówek z wilkiem kanadyjskim) i braku odzewu ze strony czeskiego klubu (oczywiście stary zarząd uznał sprawę za zamkniętą i nie poinformował o niczym swoim następców, co trzeba będzie teraz w Czechach wytłumaczyć). Potem jeszcze wspólne ognisko i nadzieją, że spotkamy się w tym samy gronie za rok....